poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Wszystko na razie będzie się kręcić wokół Tego. dlatego muszę zająć sobie głowę. sprzątam, przenoszę, układam, wycieram, przenoszę, sprzątam. a ty tuptasz mi po głowie. dawno nie było tego uczucia we mnie.

nie umiem mówić. boję się mówić. tworzę sobie potem w głowie ciebie innym wzorem niż jesteś na prawdę. boję się. chcę ci wszystko wytłumaczyć, ale nie umiem, boje się, że cię zażenuję, że wyśmiejesz mnie, jak wczoraj, gdy nadszedł wniosek, że nie powinno cię tu być. bądź, potrzeba mi cię. nie przejmuj się moimi uczuciami. jestem czasem namolna.
a Ty, Słonko moje jedź. potrzeba nam tego. chcę, żebyś pojechał. z drugiej strony chcę spędzić z Tobą ten miesiąc u Ciebie, jeśli masz wolną chatę. tak, jak kiedyś marzyliśmy, pamiętasz? że akurat w wakacje, że ucieknę od domu, że będzie nam dobrze. będzie. jeszcze nie w tej chwili.

boję się szeptać. boję się mówić co we mnie jest, bo znów nazwiesz to manipulacją. nie chcę wywierać na Tobie presji. nie chcę, byś czuł, jak jest, chcę, byś robił to wszystko po swojemu. żebyś tego nie podporządkowywał pode mnie. jesteśmy równi. TY i JA. My.

sobota, 21 sierpnia 2010

Wrocław podbity. jestem alkoholem.

boję się. nie wiem, jak wczoraj wychodziłeś, nie pamiętam ostatnich słów, ale wiem, że Cię ranię. nie umiem się wyrzec niektórych uczuć, ale uwierz mi, walczę z Tym. na razie nie umiem tego wyłączyć.

na razie pomagam ludziom, którzy nie wiedzą co zrobić, a sama nie wiem, co zrobić. sama nie wiem, jak się tego pozbyć. przecież wiesz, że tylko Ty. ale boję się. gdy mnie dotykasz myślę o dotyku kogo innego.
ale wiem, że to nie ma przyszłości. to tylko słowa. gesty. jesteś Ty i powinieneś mnie wspierać. bo na razie stoję i rozważam możliwość ucieczki.

piątek, 13 sierpnia 2010

zdecydowanie nie powinniśmy podejmować decyzji w złości. zdecydowanie powinniśmy odczuwać te skrajne emocje. zdecydowanie.
zawsze jak usłyszę trzask furtki, wydaje mi się, że to Ty.
wszędzie jesteś Ty. to piękne. powiesz, że chore, że przesadzam, że powinnam się uspokoić. nie chcę się uspakajać. chcę Cię kochać, chcę szaleć, widzieć Cię we wszystkim. mieć to wszystko.



uczę się Cię kochać, gdy jestem na Ciebie tak kurewsko wkurwiona.
[tępy, nieodpowiedzialny dupek.]

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

you'r the nicest thing i've ever seen.


niedziela, 8 sierpnia 2010

Jest we mnie miliard sprzeczności, milion myśli o nim i o Tobie. uh. ale spokojnie, kochanie, jesteśmy bezpieczni.
dorosłam do Twojego szczęścia. nikt inny na to szczęście ode mnie nie zasługuje. tylko Ty. dopiero teraz. wybaczysz mi?


P.S.
już nie piszę, bo jestem zdrowsza. bo przy Tobie zdrowieje, bo diagnozujesz moje bezsenności i złe myśli i lęki. wszystko tłumaczysz. zaciągasz do tych, którzy mogą wyleczyć.
dobrze.