o nie. już dość mieszkania tu. prędzej pod mostem niż tu.
najchętniej z Tobą, gdziekolwiek, by tylko wynająć, mały pokoik z kuchnią. kochalibysmy się kiedy byśmy chcieli, robilibyśmy co byśmy chcieli, jedli, kiedy tylko...
Kochany mój, zabierz mnie z tego piekła, wykańczam się.
zabierz.
niedziela, 12 czerwca 2011
piątek, 3 czerwca 2011
piątek, 27 maja 2011
niedziela, 22 maja 2011
środa, 18 maja 2011
poniedziałek, 2 maja 2011
piątek, 29 kwietnia 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
czwartek, 21 kwietnia 2011
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
czwartek, 31 marca 2011
Pakowanie się to już prawie wyjazd. Lubię się pakować, lubię z Tobą wyjeżdżać. z paniką patrzę na okienko 'pogoda Lublin' i płaczę, jak to, ma padać w najcudowniejszy weekend roku?! dlaczego, gdy cały tydzień siedzę w domu, słońce rozpieszcza wszystkich, a gdy już mogę wychylić nosek, to słoneczko ucieka?!
to będą najlepsze urodziny ever. z Tobą przy boku i z Nią! nie wyobrażam sobie spędzać takiego dnia z kimś innym!
to będą najlepsze urodziny ever. z Tobą przy boku i z Nią! nie wyobrażam sobie spędzać takiego dnia z kimś innym!
poniedziałek, 28 marca 2011
sobota, 26 marca 2011
środa, 9 marca 2011
wtorek, 8 marca 2011
oj.
odcinam sie, choć ciągnie mnie ten temat i ciągnie się za mną. odcinam się po raz MILIONOWY, bo jakoś nawet nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
odcinam się, mam nadzieję, już na zawsze. szukaj sobie tej innej, ona cię wysłucha.
jeśli w ogole do kogokolwiek mówisz.
pytanie podstawowe: wytrzymam jeszcze 25 dni? wytrzymałam Ciebie, w ostatnią niedzielę i Twoje durne próby, to 25 dni wytrzymam.
BOŻE, ZA 25 DNI STANĘ SIĘ DZIESTKĄ.
już nigdy nie będę zakochaną w Tobie nastką.. ;>
odcinam sie, choć ciągnie mnie ten temat i ciągnie się za mną. odcinam się po raz MILIONOWY, bo jakoś nawet nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
odcinam się, mam nadzieję, już na zawsze. szukaj sobie tej innej, ona cię wysłucha.
jeśli w ogole do kogokolwiek mówisz.
pytanie podstawowe: wytrzymam jeszcze 25 dni? wytrzymałam Ciebie, w ostatnią niedzielę i Twoje durne próby, to 25 dni wytrzymam.
BOŻE, ZA 25 DNI STANĘ SIĘ DZIESTKĄ.
już nigdy nie będę zakochaną w Tobie nastką.. ;>
sobota, 19 lutego 2011
poniedziałek, 14 lutego 2011
piątek, 11 lutego 2011
środa, 9 lutego 2011
M. zwrócił mi uwagę, że za dużo się usprawiedliwiam. 'mam gorączkę, wytłumacz to jeszcze raz'. 'jestem głupia, nie zaliczę tego!'.
nie wolno się usprawiedliwiać. 'stało się' i już. a jeśli się nie stało, to się stanie i mamy nad tym jakieś panowanie. np. mam jeszcze 20 godzin, żeby wykuć Techniki, a one patrzą na mnie jak na idiotkę i mówią 'pojebało Cię. chcesz się nas nauczyć? no weź kurwa, daj spokój.'
a tu chuj, nie dam spokoju.
[zauważyłeś, że pierwsze imię, jakie tu trafiło nie było Twoim imieniem? ich trzeba nazywać, nas nie. Ciebie nie. jesteś Tym, więc po co tutaj Twoje imie?]
nie wolno się usprawiedliwiać. 'stało się' i już. a jeśli się nie stało, to się stanie i mamy nad tym jakieś panowanie. np. mam jeszcze 20 godzin, żeby wykuć Techniki, a one patrzą na mnie jak na idiotkę i mówią 'pojebało Cię. chcesz się nas nauczyć? no weź kurwa, daj spokój.'
a tu chuj, nie dam spokoju.
[zauważyłeś, że pierwsze imię, jakie tu trafiło nie było Twoim imieniem? ich trzeba nazywać, nas nie. Ciebie nie. jesteś Tym, więc po co tutaj Twoje imie?]
poniedziałek, 7 lutego 2011
niedziela, 6 lutego 2011
czemu myśli przychodzą same? czemu to, co się stało, nie mogło stać się w jakimś innym terminie? czemu konsekwencje tego wszystkiego zaczynają mnie przerastać?
zaczynam rozpamiętywać. jest 1:21, o tej godzinie błagałam Cię, żebyś mnie nie zostawiał, a oni tulili się do siebie ze smutku. a ja nadal to czuje. dotyk skóry. wszystko.
jestem taka żałosna.
zaczynam rozpamiętywać. jest 1:21, o tej godzinie błagałam Cię, żebyś mnie nie zostawiał, a oni tulili się do siebie ze smutku. a ja nadal to czuje. dotyk skóry. wszystko.
jestem taka żałosna.
sobota, 5 lutego 2011
sobota, 29 stycznia 2011
uwielbiam Twoją twarz. oczy, gdy się śmieją. usta, gdy jesteś smutny. i to, jak łaskoczesz mnie wąsami, gdy się całujemy. zmarszczki, rzęsy, włosy opadające na czoło. uwielbiam Twoje ciało, uwielbiam ręce, ramiona, dłonie. kark. brzuch, piersi pod którymi chowa się serce.
kocham w Tobie to, że umiesz mnie rozśmieszyć. kiedyś nie umiałeś. uwielbiam, gdy nagle wpadasz na genialny pomysł, który musimy przemyśleć, zmodyfikować a i tak robimy po Twojemu. i to 'mam pomysł, ale Ci się nie spodoba'. nigdy Ci nie powiem, że mi się podoba, coś Ty.
uwielbiam to, że nie zauważam, kiedy wychodzisz i budzisz mnie, gdy wchodzisz. uwielbiam budzić się wtulona w Twoje ramię. uwielbiam budzić się w nocy co chwile, bo ciągniesz mnie za włosy, bo zabrałeś kołdrę, bo wciskasz mnie w ścianę.
cieszy mnie, gdy robimy coś razem, a nagle Ty mówisz, że sam to zrobisz, bo dasz rade. bo chcesz to robić dla mnie. bo, mimo że to MY przemeblowujemy mi pokój, to tak na prawdę Ty masz plan, Ty wiesz co najpierw, Ty wiesz co i gdzie. a ja Ci pomagam.
kocham Cię. ja pierdole.
kocham w Tobie to, że umiesz mnie rozśmieszyć. kiedyś nie umiałeś. uwielbiam, gdy nagle wpadasz na genialny pomysł, który musimy przemyśleć, zmodyfikować a i tak robimy po Twojemu. i to 'mam pomysł, ale Ci się nie spodoba'. nigdy Ci nie powiem, że mi się podoba, coś Ty.
uwielbiam to, że nie zauważam, kiedy wychodzisz i budzisz mnie, gdy wchodzisz. uwielbiam budzić się wtulona w Twoje ramię. uwielbiam budzić się w nocy co chwile, bo ciągniesz mnie za włosy, bo zabrałeś kołdrę, bo wciskasz mnie w ścianę.
cieszy mnie, gdy robimy coś razem, a nagle Ty mówisz, że sam to zrobisz, bo dasz rade. bo chcesz to robić dla mnie. bo, mimo że to MY przemeblowujemy mi pokój, to tak na prawdę Ty masz plan, Ty wiesz co najpierw, Ty wiesz co i gdzie. a ja Ci pomagam.
kocham Cię. ja pierdole.
czwartek, 20 stycznia 2011
poniedziałek, 17 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)