czwartek, 31 marca 2011

Pakowanie się to już prawie wyjazd. Lubię się pakować, lubię z Tobą wyjeżdżać. z paniką patrzę na okienko 'pogoda Lublin' i płaczę, jak to, ma padać w najcudowniejszy weekend roku?! dlaczego, gdy cały tydzień siedzę w domu, słońce rozpieszcza wszystkich, a gdy już mogę wychylić nosek, to słoneczko ucieka?!

to będą najlepsze urodziny ever. z Tobą przy boku i z Nią! nie wyobrażam sobie spędzać takiego dnia z kimś innym!

poniedziałek, 28 marca 2011

znów zostawiłeś mnie SAMĄ. znów uświadomiłeś mi, że wszystkie poświęcenia, jakie DLA CIEBIE poniosłam były nic a nic nie warte. wszystkie wyrzuty sumienia. wszystkie odepchnięte osoby. wszystkie 'nie przyjdę', zeby spędzić z Tobą wieczór.


nie wracaj, bo nie ręczę za siebie.

sobota, 26 marca 2011

jakież to dziwne, gdy z życia znikają ludzie z własnego wyboru. wcale o tym nie wiedząc. ja zamykam drzwi, mimo, że nadal jesteś we mnie.

środa, 9 marca 2011

dzień w piżamie.

ale: pismo techniczne, składanie kartek, rysunki, porządki, może projekt, może cośtam jeszcze.?
na pewno dużo książek <3.

kocham takie dni w środku tygodnia <3

wtorek, 8 marca 2011

oj.

odcinam sie, choć ciągnie mnie ten temat i ciągnie się za mną. odcinam się po raz MILIONOWY, bo jakoś nawet nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
odcinam się, mam nadzieję, już na zawsze. szukaj sobie tej innej, ona cię wysłucha.
jeśli w ogole do kogokolwiek mówisz.


pytanie podstawowe: wytrzymam jeszcze 25 dni? wytrzymałam Ciebie, w ostatnią niedzielę i Twoje durne próby, to 25 dni wytrzymam.

BOŻE, ZA 25 DNI STANĘ SIĘ DZIESTKĄ.
już nigdy nie będę zakochaną w Tobie nastką.. ;>