poniedziałek, 29 marca 2010

chciałabym być jedną z tych nowoczesnych kobiet, które siadają z rana do nowoczesnych komputerów i piszą swoje nowoczesne opowiadania. jestem chyba dwieście lat za murzynami. kartka, papier, kawałek muzyki.
choć ostatnio nie umiem już tworzyć. ostatnio tylko boli mnie brzuch i jem jakieś kleiki i nawet nie wolno mi jeść mięsa. wolno tylko bułkę z masłem, kleik. wszystko razy trzy i to cały mój dzień.

dziś wysiedziałam tam tylko dla głupiej oceny z historii.
to chyba lęki przed wychodzeniem gdzieś bez Ciebie, to chyba tak, że nie ma Twojego ramienia, albo nie mogę Ci szepnąć do ucha, że źle się czuję wśród tych ludzi. że nie możesz mnie objąć i powiedzieć 'jeszcze troche, a potem uciekamy', albo tak poprostu. Twoje ramie wokoło mnie i już nas nie ma.



wolałabym budzić się w te piękne poranki przy Tobie. to by było dobre.
jeszcze trochę kochanie..

czwartek, 25 marca 2010

głupie, ale jaram się, jaram, jaram <3


środa, 24 marca 2010

tata przyniósł wiosnę:
















jestem cholernie apatyczna i ciągle płaczę. i się wkurwiam. i w ogóle wszystko jest totalnie chujowe.

poniedziałek, 22 marca 2010

jeszcze teraz czuję te łzy na policzkach. jeszcze teraz się trzęsę. jeszcze teraz płaczę, w sobie. obiecałam Ci, że już nie. obiecałam.

czwartek, 18 marca 2010

robi się coraz zimniej. coraz niebezpieczniej. coraz bardziej chcesz wstać i wyjść i nie przejmować się, że zaraz Ci udupi z angielskiego. to nieważne.

należy mi się trochę szaleństwa. trochę poolewania, ucieczki, do Ciebie na podłogę, do jasnego nieba i słońca na zielonych ścianach. należy mi się wreszcie więcej niż godzina głaskania dziennie!

potrzebuję takiej ucieczki, pisania, kaw i papierosów, gitary i słońca. najlepiej w cholernie drogim hotelu przy wieży eiffla albo wysoko w górach w drewnianym domku. ja pierdole, cała się trzęsę.




ciekawe kiedy wróci moja miłość.
i jedna i druga.

środa, 10 marca 2010

Dawno nie robiłam zdjęć dla siebie.









dawno nie byłam sobą.

poniedziałek, 8 marca 2010

pijaki moje.


Andrzej, sto lat stary!



czwartek, 4 marca 2010

*cmok*
-JUŻ NIE MAJĄ SIĘ GDZIE CAŁOWAĆ.!
(jakiś 80letni pan):
a panie co, zazdroszczą.? jak młodzi i szczęśliwi, to niech się całują.!




tacy ludzie przywracają mi wiarę w społeczeństwo :)

+

jaram się:

wtorek, 2 marca 2010

wiosną wszystko jest głośniejsze. nawet samochody na ulicach. ale to dobrze, wtedy wracają kolory, niebo, nawet jak nie świeci słońce, jest niebieskie. dziś było wielokolorowe, szkoda, że nie mogłeś iść wtedy ze mną.

poniedziałek, 1 marca 2010

nienawidzę, gdy wychodzisz.