piątek, 29 kwietnia 2011

chyba wystarczająco bardzo za tobą tęsknię, skoro śnisz mi się po nocach.



[ale za kim tu tęsknić, kiedy nawet nie umiemy szczerze rozmawiać]

wtorek, 26 kwietnia 2011

byłoby fajnie, gdybyś wrócił. ale to oznaczałoby, że mnie kochasz.
nie rezygnuje się z kogoś, gdy się kogoś kocha i nie sprowadza się tej osoby do poziomu gówna. hipokryta.


jak mam wierzyć w siebie, skoro nawet Ty we mnie nie wierzysz.

czwartek, 21 kwietnia 2011

niby chudnę, ale w nic starego się nie mieszczę. super.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

i nagle zostało tylko 5 kg w 6 tygodni.
a może podniose poprzeczkę znów i powiem: 7 kg? może powinnam być ambitna i coś wreszcie ze sobą zrobić.

na 5 kg też trzeba się nastarać. także 5, zobaczymy co wyjdzie w praniu.

niedziela, 17 kwietnia 2011

zbyt często chyba znajduję powodu by z kropki zrobić przecinek.

wtorek, 12 kwietnia 2011

znów opanowują mnie stare, dziwne lęki. znów się boję, nie wiem czego.
boję się chodzić po mieszkaniu, gdy nikogo nie ma.