piątek, 16 października 2009

pachnie wiosną, śnieg mówi o zimie, a liście o jesieni. nie wiem kogo słuchać, więc słucham siebie. i wiem, że oszaleliśmy.


[jesteśmy dziełem szatana, ale on chyba kocha swoje dzieci.]
ojnie, wcale tak nie myślę.  tylko patrzę pod nogi i widzę stado samotnych liści. [tak.! jestem poetą i cierpię za miliony.!]

chcę tylko wiedzieć, czemu Mój Komputer ładuje się tak wolno, a jutro rano obudzić Cię wsadzając Ci nos w ucho.


jesteśmy szaleni. mam ochotę Cię dotykać. chcę być szalona, tak na prawdę szalona, tak, jak zawsze marzyłam; czekam aż pomożesz mi spełnić moje marzenia.


dopiero uczę się czerpać z codzienności:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz