bardzo ciekną mi łzy. kochanie, nie pisz już, trzęsę się z zimna. moje oczy płaczą, nie głowa, nie dusza, nie serce. moje oczy nie są przyzwyczajone do nie noszenia maski, do bycia zaspanymi, do bycia szczerymi. szarymi. są zielone lub niebieskie, zależy jak bardzo mnie kochasz. są zimne, lub radosne, zależy jak mocno świeci słońce.
bardzo trzaskają okna, mocno, szyby fruną w powietrze, ja stoję między jednymi drzwiami a drugimi a okna są między nami. i patrzymy, jakby to wszystko była nasza wina. kochanie, odpuść sobie, nie przyjdzie już jesień. żadna więcej. już odchodzi. mimo, że pada nam na nosy mgła z drzew, mimo że ten zapach... kochanie, to nie tak, jak nam się wydaje. tworzymy coś dziwnego, czego już nigdy nie będziemy mieli siły rozwikłać i zostanie to między nami, póki któreś z nas tego nie zakończy. a nie zakończy. żadne.
więc będziemy się z tym męczyć, jak małe dzieci z bólem zęba. nie poskarżymy się, jesteśmy już duzi, jesteśmy przecież dorośli, bo takich rzeczy dzieci nie robią. nie poskarżymy się, jesteśmy dużo wytrwalsi, jesteśmy duzi, jesteśmy przecież dorośli...
(Ctrl + A, delete.)
jest słońce, świeci nam w oczach, świeci nam w duszach. jesteśmy chaotyczni, pełni radości i złości, że nikt więcej nie będzie w naszym życiu. a może to tylko ty. a może to tylko ja, może sny mają jednak jakąś treść, może jesteśmy tylko snem, mgłą, chmurą, gwiazdką na niebie, nadzieją, chwilą, marzeniem...
stukot palców na klawiaturze, zazdrość, każde słowo pojawia się powoli, tworzą się zdania, myśli, wypowiedzi, tworzę ludzi, których nie znam, których nigdy nie widziałam i nie słyszałam i wszystko ze złości na ciebie, że mam cię codziennie i jesteśmy już tacy codzienni, że aż kręci się w głowach. robi się niedobrze. i kapią łzy, bo ktoś umarł, mimo że nie powinien.
bo był młody.
tworzę ludzi, myśli, nadzieje, marzenia, mgły i inne chmurki, a ty mi przeszkadzasz dźwiękiem reklamy, zaburzasz w mojej głowie szary kłębek słów, które staram się jakoś uporządkować. na pokaz.
jesteś tylko dźwiękiem reklamy, kochanie. marzeniem o zdjęciu, którego nigdy przenigdy nie zrobię, marzeniem o słońcu, którego nigdy przenigdy nie zobaczę, marzeniem o domu, którego nigdy przenigdy nie zbuduję.
cześć, kochanie.
i co, fikcja, czy prawda.?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz