niedziela, 6 lutego 2011

czemu myśli przychodzą same? czemu to, co się stało, nie mogło stać się w jakimś innym terminie? czemu konsekwencje tego wszystkiego zaczynają mnie przerastać?

zaczynam rozpamiętywać. jest 1:21, o tej godzinie błagałam Cię, żebyś mnie nie zostawiał, a oni tulili się do siebie ze smutku. a ja nadal to czuje. dotyk skóry. wszystko.



jestem taka żałosna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz