piątek, 1 stycznia 2010

cały dzień, dzień miał przerwy, parę przerw, gdy śniliśmy razem. cały dzień, od rana, dzień zaczął się po 8.10. cały dzień, łzy. moje i Twoje na przemian. to wykańcza.
jesteś urocza. tak, z tymi zapłakanymi oczami, trzęsącymi się łapami, rozczochrana, nieuczesana, zaspana. w wielkiej koszulce, czarnych spodniach w serduszka za 6 zł. wypłakałam dziurę w brzuchu. zalepimy ją. zalepmy, jestem zmęczona.

dziwnie zaczynam ten rok. w ogóle, on się zaczął.?





wiem, że to czytasz. kocham Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz