trzęsę się. to ostatnio moje ulubione zajęcie.
znów się zagubiłam, znów nie pozwalam Ci nawet na dotyk, krzyczę, płaczę, zachowuję się jak małe autystyczne dziecko. a Ty, jakby nigdy nic, trwasz przy mnie, tak spokojnie i pewnie, że aż chce mi się rzygać.
strzelają mi kości, wszędzie jest taki wielki bałagan, we mnie przede wszystkim. śmiać się z Wami, zawsze, ale zwierzać się.? komukolwiek-o-czymkolwiek.?Jezu, nigdy.
trzęsę się. kwiatki opadły, umarły, już nie są piękne, stoją przy moim łóżku i też się trzęsą. świat zwolnił, zaraz stanie w miejscu, przestaniemy istnieć, umrzemy, zwiędniemy, przestaniemy być piękni. wierzyłam, że to tylko bajki, ale jednak można bać się i nienawidzić miejsc, ludzi, wydarzeń, wspomnień, snów. nawet poduszki. nawet spokoju. nawet ciszy. przede wszystkim ciszy.
cisza faktycznie jest okropna. ale tylko wtedy gdy mamy problemy..
OdpowiedzUsuńto czy się przestanie istnieć zależy od nas...
OdpowiedzUsuńod tego czy pozostawimy po sobie coś w czym nadal będzie cząstka naszej duszy.
Tylko tak można pozostać. A im więcej duszy w coś włożymy tym piękniejsza jest to rzecz. Najtrwalej jest przetrwać w czyimś sercu, bo tam się nie więdnie...