poniedziałek, 29 marca 2010

chciałabym być jedną z tych nowoczesnych kobiet, które siadają z rana do nowoczesnych komputerów i piszą swoje nowoczesne opowiadania. jestem chyba dwieście lat za murzynami. kartka, papier, kawałek muzyki.
choć ostatnio nie umiem już tworzyć. ostatnio tylko boli mnie brzuch i jem jakieś kleiki i nawet nie wolno mi jeść mięsa. wolno tylko bułkę z masłem, kleik. wszystko razy trzy i to cały mój dzień.

dziś wysiedziałam tam tylko dla głupiej oceny z historii.
to chyba lęki przed wychodzeniem gdzieś bez Ciebie, to chyba tak, że nie ma Twojego ramienia, albo nie mogę Ci szepnąć do ucha, że źle się czuję wśród tych ludzi. że nie możesz mnie objąć i powiedzieć 'jeszcze troche, a potem uciekamy', albo tak poprostu. Twoje ramie wokoło mnie i już nas nie ma.



wolałabym budzić się w te piękne poranki przy Tobie. to by było dobre.
jeszcze trochę kochanie..

1 komentarz:

  1. W takiej nowoczesności, o jakiej piszesz, nie ma niczego takiego, do czego należałoby dążyć. Trzeba znaleźć swoją drogę. :)

    OdpowiedzUsuń